[3] Namalowane zakreślaczami?!

 Być może osoby, które czerpią inspiracje z pinteresta znają wyzwanie "highlighter challenge". Ja też znam już od dość dawna, ale wreszcie podjęłam się spróbować samej. Użyłam tradycyjnie kolorów żółtego, różowego i zielonego. Takie miałam w zestawie eko. W ogóle całkiem polubiłam te zestawy, "plastik" zrobiony z kukurydzy stał się teraz całkiem modny a jest wytrzymały i całkiem ładnie wygląda. 

Co można zrobić z takich kolorów? Nie dość, że to neonowe, to jeszcze półtransparentne...

Moje początkowe przybory.
A oto kilka prac highlighter challenge z pinteresta. Nie są moje-
Już tutaj widać że zakreślacze, można powiedzieć się mieszają, pod oczami zrobił się zielony ślad.
Ja kupiłam sobie swojego czasu neonowy marker z aliexpress, taki w typie promarkerów, ale nigdy nie wiedziałam do czego go użyć. Patrząc na takie prace już wiem, że fajnie będzie wyglądać do jakichś wykończeń tak jak ta ramka.


Tutaj nietypowe użycie zakreślacza, jeden kolor na całą pracę.
Tutaj znalazłam jeszcze takie. Są  to fragmenty tej samej twarzy, oczy. Też oko postanowiłam właśnie narysować.. Otóż było to trochę dziwne doświadczenie.
Ja oczy rysowałam już wcześniej, tylko, że w większości ołówkami. To prace ze szkicownika, te pierwsze to 2019 drugie to chyba 2020.


No to teraz przejdźmy do pracy.
Tak wyglądało to w trakcie:

No cóż, niezbyt atrakcyjnie. Przynajmniej zorientowałam się jak zmieszać kolory żeby powstał brązowy i pomarańczowy :D
Potem jeszcze trochę poprawek. Długopis czy cienkopis, taki zwykły do pisania w zeszycie, biały pisak już prawie bez tuszu i kredka akwarelowa. Jak myślicie jakie były efekty?

Chwila niepewności...:)



Oraz skończone oko. Mi się podoba :)
Oraz bonus. Z racji, że na dworze takie zimno, to narysowałam skarpetki. Mm, takie grube wełniane skarpetki są idealne na tę porę roku i  temperaturę poniżej -10 stopni.



                                                  A tu bez efektu śniegu:



Mam nadzieję, że prace Wam się podobają. To dowód, że czasem można narysować coś zwykłymi przyborami używanymi w pracy czy szkole i sposób na wykazanie się kreatywnością. Sami możecie spróbować 😉
Wszelkie obróbki naniosłam w programie Lumii.






Komentarze